Zaintrygował mnie news w Biznes Onet, podany w dniu dzisiejszym za PAP, pn. „Grożą nam 100 proc. podwyżki cen energii”

 
Ciekawe pomyślałem, i zagłębiłem się w lekturę poniższego tekstu:  

Przedstawiciele przemysłu zaakceptowali podział uprawnień do emisji dwutlenku węgla na lata 2008-2012. Energetyka uważa, że limity są za małe i elektrownie będą musiały dokupić uprawnienia, co może doprowadzić w IV kwartale br. do podwyżki cen energii nawet o 100 proc.


W marcu 2007 roku Komisja Europejska zredukowała Polsce ilość uprawnień do emisji CO2 w ramach II Krajowego Planu Uprawnień do Emisji na lata 2008-2012 z 284,6 mln ton do 208,5 mln ton
 

Polski rząd zaskarżył decyzję do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości
.

„Nasza ocena decyzji KE była i pozostaje negatywna, zwłaszcza, że wiemy iż Komisja zaniżyła polskie wskaźniki wzrostu gospodarczego. Przyjęła wysoki wskaźnik poprawy efektywności węglowej, czyli wskaźnik w jaki sposób Polska gospodarka może ograniczać emisje CO2 na każdą jednostkę wzrostu PKB” – powiedział podczas wtorkowej konferencji wiceprzewodniczący Forum CO2 Tomasz Chruszczow.

„Czasu już nie było i dlatego trzeba było podzielić te 208,5 mln ton” – dodał.

Jednak – jak zaznaczył przewodniczący Forum CO2 Andrzej Werkowski – niemożliwe było opracowanie takiego planu rozdziału uprawnień, który zaspokoiłby potrzeby wszystkich sektorów gospodarki i nie wiązałby się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów ekonomicznych oraz społecznych. „Uważamy jednak, że dzięki przyjętym założeniom, jest to w zaistniałej sytuacji plan optymalny” – dodał Werkowski.
Zdaniem Chruszczowa, jeśli przemysł musiałby ograniczyć emisje w takiej wysokości jakiej chciała KE, prawdopodobnie zmniejszyłoby się wykorzystanie funduszy unijnych.

„Jeśli limity dla przemysłu zostaną ograniczone to będzie to miało wpływ na wzrost emisji globalnej. Nie będziemy emitowali CO2 w kraju natomiast np. w Chinach nie ma specjalnego problemu z tym, aby emisja na 1 tonę szkła wynosiła 800 kg CO2. Tam nikt aż tak bardzo tym się nie przejmuje” – mówił Chruszczow.

Dyrektor Sławomir Krystek z Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska podkreślił, że energetyka otrzymała mniej uprawnień do emisji CO2 niż w rzeczywistości potrzebuje. „Oznacza to, że będzie musiała kupić około 25 mln ton uprawnień. Np. elektrowni Bełchatów na rok 2008 zabraknie uprawnień już w sierpniu” – powiedział.

„Pod tym względem sytuacja w energetyce jest dramatyczna. Prezesi elektrowni będą musieli w IV kwartale podejmować decyzję o podwyżkach cen energii elektrycznej nawet o 100 proc. Nawet gdyby cały przydział uprawnień został zabrany przemysłowi, to i tak nie wystarczyłoby dla energetyki” – dodał Krystek.
Werkowski podkreślił, że przedstawiciele przemysłu zdają sobie sprawę z nieuchronności wzrostu kosztów produkcji energii elektrycznej i cieplnej. „Uważamy jednak, że wzrost cen energii może zostać zaakceptowany społecznie jeśli będzie zminimalizowany przez przedsiębiorstwa energetyczne” - dodał. Jak wyjaśnił, chodzi o przyspieszenie restrukturyzacji i prywatyzacji energetyki.

Forum CO2 reprezentuje takie organizacje branżowe jak: Hutniczą Izbę Przemysłowo-Handlową, Izbę Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, Izbę Gospodarczą Metali Nieżelaznych, Polską Izbę Przemysłu Chemicznego, Stowarzyszenie Papierników Polskich, Stowarzyszenie Producentów Cementu, Stowarzyszenie Przemysłu Wapienniczego.”
—————————–

Komentarz:
 
Ja pierniczę, to my tu okładamy się po pysiach – rwiemy szaty, rozliczamy reżim, bronimy Rozpłudy – wzywamy na pomoc Brukselę … 
I pomoc nadeszła – Bruksela „obniżyła” w marcu 2007 r. limity emisyjne Co dla Polski o jakieś 26%. Nic, to przecież stawiamy na ekologię.  

Rząd odwołał się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.  Jakoś sprawa nie została nagłośniona.
Nastał nowy rząd i co słyszymy:
„Będą 100% podwyżki energii. Jedyne rozwiązanie to natychmiast prywatyzować elektronie.”  
No proszę każdy problem, może być pretekstem dla … sprzedaży rentownej branży, uzasadnionej „względami społecznymi”. 

 
Hipokryci, odstawiający szopkę … dla no właśnie … chyba myślą, że społeczeństwo to idioci. Bo jak dla mnie ten news – miał jakiś przekaz, ale jakiś bardzo niespójny … więc chyba chodziło przede wszystkim o PRYWATYZACJE.  

Bruksela wspiera budowę w Polsce drugiej Irlandii, przez przyblokowanie wzrostu gospodarczego obniżeniem limitów emisyjnych …
 a rząd premiera MacTuska – kwituje, „nic to” (jak mawia trzylatek) zrobimy prywatyzację, to lekarstwo na wszystko.

A ja myślę – każdy pretekst jest dobry, by coś obchnąć „na zimno” ;)