mgr-kaczysta blog

Twój nowy blog

W wtorek 27.11 jeden z portali pod wiele mówiącym tytułem PREZYDENT ZDUMIONY DECYZJĄ TUSKA – poinformował społeczeństwo o kolejnym wielkim sukcesie dyplomatycznym Geniusza Południowego Pobrzeża Morza Bałtyskiego – Premiera MacTuska w słowach:

”Premier Tusk ogłosił, że POLSKA ODSTĘPUJE OD BLOKOWANIA MOŻLIWOŚCI PODJĘCIA PRZEZ ROSJĘ NEGOCJACJI W SPRAWIE PRZYSTĄPIENIA DO OECD. SZEF RZĄDU POWIEDZIAŁ PODCZAS KONFERENCJI PRASOWEJ, ŻE POINFORMOWAŁ JUŻ STRONĘ ROSYJSKĄ O TEJ DECYZJI, A INFORMACJA TA ZOSTAŁA PRZEZ ROSJĘ PRZYJĘTA Z DUŻĄ SATYSFAKCJĄ.
Premier mówił, że Polska „od pewnego czasu blokowała możliwość podjęcia negocjacji o przystąpieniu do OECD”. Wśród krajów, których to dotyczyło, wymienił Estonię, Słowenię, Izrael, Chile i – jak powiedział – „przede wszystkim” Rosję, gdyż „to aspiracje Federacji Rosyjskiej były bezpośrednim powodem dla stosowania takiej bardzo twardej postawy”.
Zaznaczył, że odstąpienie od blokowania tych negocjacji „to pierwszy krok”. Premier wyjaśnił, że warunkiem przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu (WTO) – co jest celem m.in. Rosji – jest wcześniejsze przystąpienie do OECD.”

TYTUŁEM KOMENTARZA:
Premier MacTusk tak bardzo potrzebował sukcesu, że nawet nie sprawdził, że w Rosji zamknięto „przez pomyłkę” jakiegoś szachistę udającego opozycjonistę.
Ale, cóż … kto by się przejmował takimi błahostkami, gdy w ramach budowy drugiej Irlandii Premier odczuł nieodpartą potrzebę, aby pocałować Wielkiego Niedźwiedzia … Swoją drogą ciekawe, jaką częścią był w naszą stronę zwrócony, kiedy napadła nas ta nieodparta potrzeba okazania miłości ;)

Niemniej sukces 100%, bo przez pomyłkę zapomnieliśmy kurtuazyjnie zawiadomić Kaczora, co od razu spowodowało, że jego przyboczni pn. Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta wydałi komunikat o treści:
„W tej bardzo ważnej dla strategicznych interesów naszego kraju sprawie, współodpowiedzialny za polską politykę zagraniczną prezydent RP nie był informowany.”

No widzicie, z Kaczyńskim nie da się współpracować … już się kłóci. I dobrze, przynajmniej nikt nie zauważy, naszych ostatnich „sukcesów” i do końca tygodnia mamy labę ;)

No i w środku tygodniu poleciał Prezes ZUS i większość dyrektorów regionalnych tej dziwnej instytucji. Ten cwaniaczek udawał, że chce zreformować ZUS, a przecież każdy wie, że to nie możliwe …

A tak w ramach budowy nowej rzeczywistości przynajmniej … nasi się pożywią.

Poza tym oszczędzenie ich byłoby niezgodne z doktryną liberalizmu, bo przecież wiadomo „gdzie pieniądze, tam władza”. A my konfitury, takie jak np. Ministerstwo Gospodarki musieliśmy oddać niestety pazernej przystawce.
Wicie, rozumicie, nie mieliśmy wyboru ;)

We wtorek – 27.11 – też gruchnęła wieść, że rusza reforma podatkowa, jak donosiła Rzeczpospolita, a za nią jeden z portali:

—- „Resort finansów chce ZNIEŚĆ 75-PROCENTOWY PODATEK OD NIEUJAWNIONYCH ŹRÓDEŁ PRZYCHODÓW i stosować do nich skalę podatkową – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Według gazety decyzja w tej sprawie ma zapaść już w najbliższym czasie, a MINISTERIALNI URZĘDNICY MÓWIĄ, ŻE „TO BĘDZIE PRAWDZIWA REWOLUCJA.”
Zamiast 75-procentowej stawki, lewe dochody resort chce opodatkować na zasadach ogólnych, z możliwością korygowania deklaracji po kontroli podatkowej lub skarbowej. Jak podaje „Rzeczpospolita” będzie to możliwe, gdyż DECYZJE WYDAWANE PRZEZ DYREKTORÓW URZĘDÓW KONTROLI SKARBOWEJ NIE BĘDĘ MIAŁY JUŻ CHARAKTERU USTALAJĄCEGO, LECZ OKREŚLAJĄCY.
Dzięki temu, OSOBA KTÓREJ FISKUS UDOWODNI POSIADANIE MAJĄTKU, Z KTÓREGO NIE WYTŁUMACZY SIĘ, będzie miała 14 dni na złożenie deklaracji PIT. Wtedy zapłaci daninę według normalnej skali podatkowej plus odsetki.”——

TYTUŁEM KOMENTARZA:
Nie wiem dlaczego, ale ta „rewolucja w podatkach” mnie nie dotyczy. Zawsze płaciłem i płacę podatki, ot taki głupi nawyk, a przepływy finansowe mam raczej skromne.

W każdym razie ten pomysł jakoś mi się kojarzy z dwiema grupami zawodowymi … z dobrze zbudowanymi panami proponującymi uiszczanie opłat za „opiekę” oraz z politykami mającymi wyjątkowe szczęście na giełdzie …
No proszę, ale przynajmniej przekaz podprogowy jest jasny i prosty – cieszcie się wszyscy oto nadchodzą czasy „złotej wolności”.
Nawet fiskus nic wam nie zrobi. Jak was złapią zapłacicie grzecznie to „co zauważą”, plus odsetki i jesteście dobrymi obywatelami.

No i co nie mieliśmy racji kiedy mówiliśmy, że ten Ziobro to cienias. Słaby był z historii, bo powinien wiedzieć, że nawet Al Capone siedział za podatki. A ten osioł – ganiał jakichś łapówkarzy, zamiast poduczyć się Kodeksu karnego skarbowego.
Na wszelki wypadek nie damy mu szans naprawić tego błędu ;)

Pod powyższym tytułem – we wtorek – 27.11.2007 r. – Krzysztof Cibor na łamach portalu Wirtualne Polska postanowił w dowcipny sposób podsumować rodzący się w bólach program nowego Rządu MacTuska. Uczynił to w słowach następujących:

—- „Najpierw była likwidacja KRUS i szybkie wygumkowanie jej z programu, gdy stało się jasne, że tym razem trzeba liczyć na głosy wsi.
Potem zgrabne hasło „podatek liniowy” i chwilę po wyborach – cisza, żeby nic nie mąciło sielankowego obrazu współpracy między koalicjantami.
Później na moment pojawił się pomysł na zniesienie abonamentu RTV, by za chwilę ugrzęznąć w pokrętnych tłumaczeniach.
A teraz przyszła kolej na „bon edukacyjny”.
Z powyższych przykładów „EWOLUCJI PROGRAMOWEJ” PLATFORMY OBYWATELSKIEJ wyłania się wizerunek PO jako partii, która „liberalna” jest tylko do momentu, kiedy ktoś nie powie „sprawdzam”.

O BONIE EDUKACYJNYM MÓWIŁ W SWOIM EXPOSE DONALD TUSK. Ma to być rozwiązanie, które sprawi, że pieniądze na edukację będą „szły” za uczniem. Bon edukacyjny ma wzmóc konkurencyjność, w którą tak wierzy Tusk: „kto lepiej niż rodzice wie, jak zadbać o przyszłość swoich dzieci?”.
Teoretycznie wszystko wygląda pięknie. Rodzice dostają pieniądze na edukację swojego dziecka. Posyłają dziecko do szkoły, która im najbardziej odpowiada, szkoła zarabia proporcjonalnie do swojej atrakcyjności – jeśli jest dobra – rozwija się, jeśli zła – upada. (…)
Ktoś mógłby powiedzieć, że Platforma słusznie zachęca ludzi do debaty. Tylko czy rzeczywiście chodzi o debatę (PRZYPOMNĘ, ŻE ZACHĘTĄ DO DEBATY TŁUMACZYŁA SWOJE DELIBERACJE NA TEMAT STADIONU NARODOWEGO HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ). Moim zdaniem zachęta do debaty wygląda tak: „Uważamy, że to i to byłoby dobrym rozwiązaniem – co wy na to?”. Tymczasem w wykonaniu PO coraz częściej otrzymujemy: „Zrobimy to i to” i – dopiero po pewnym czasie: „NO DOBRA, MOŻE TEGO NIE ZROBIMY. MY TYLKO POGADAĆ CHCIELIŚMY”.
TYMCZASEM OKAZUJE SIĘ, ŻE TAK NAPRAWDĘ WCALE POGADAĆ NIE CHCIELI. OTO ZBIGNIEW ZDROJEWSKI ZUPEŁNIE POWAŻNIE STWIERDZA, ŻE NA DEBATĘ, JAKĄ ROZPĘTAŁ POMYSŁ PO NA LIKWIDACJĘ ABONAMENTU RTV JEST JESZCZE ZA WCZEŚNIE: „PRZECIEŻ ŻADNE DECYZJE W TEJ SPRAWIE JESZCZE NIE ZAPADŁY”. Wygląda na to, że debata byłaby zrozumiała dopiero po podjęciu decyzji przez rząd.
Nie chcę tu krytykować wszystkich pomysłów PO zanim w ogóle poznamy jakieś konkrety na ich temat. MAM JEDNAK NADZIEJĘ (WAŻNE SŁOWO: „ZAUFANIE”!), ŻE RZĄDZĄCA PARTIA ZMIENI NIECO SPOSÓB SPOŁECZNEGO KONSULTOWANIA I KOMUNIKOWANIA SWOJEGO PROGRAMU. Mam nadzieję, że liderzy PO przestaną mamić nas pięknymi słowami i liczyć na to, że wszyscy się nimi zachwycimy. Że zaczną wreszcie konsultować swoje pomysły, zanim publicznie zadeklarują ich realizację. A gdy decyzję już podejmą – będą potrafili jej bronić. A NIE TYLKO UŚMIECHAĆ SIĘ I MÓWIĆ O MIŁOŚCI.” —

— TYTUŁEM KOMENTARZA:
O kurcze, bolesne i sarkastyczne ukąszenie… drwiną. I do tego na jednym z częściej uczęszczanych portali. Ludzie Platformy zachowajmy obywatelską czujność, chyba kaczyści okopali się w Internecie. Najpierw jakieś pseudo watch-blogi, a teraz nawet portale internetowe … chyba trzeba będzie wzmocnić personalnie biura prasowe, albo … sprowokować jakąś mała awanturę z tym Kaczyńskim, co podobno jest jeszcze Prezydentem tej republiki bananowej (rzecz jasna w imię kształtowania prawdziwych standardów ustrojowych ;)

Wtorkowy „Le Figaro” podsumował 3 godzinne expose Premiera MacTuska. O czasie dyskretnie francuskie pismo chyba nie wspomniało, lecz postanowiło odnotować, że w kraju nad Wisłą jest nowy premier, któremu nie do końca wiadomo o co chodzi … Jeden z portali internetowych wspomniał o tym, w sposób następujący:

—— „RZĄD DONALDA TUSKA MNOŻY SPRZECZNE OBIETNICE, OBIECUJĄC OBNIŻKĘ PODATKÓW I JEDNOCZEŚNIE WZROST PŁAC NAUCZYCIELI ORAZ PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA – pisze we wtorek dziennik „Le Figaro”.
Jak zaznacza gazeta, „JEDNYM Z NIELICZNYCH JASNYCH WNIOSKÓW, PŁYNĄCYCH Z EXPOSE TUSKA, JEST TO, ŻE NOWY RZĄD BĘDZIE BARDZIEJ LIBERALNY OD SWOJEGO POPRZEDNIKA”.
Gazeta zwraca uwagę na obietnice nowego gabinetu, skierowane do przedsiębiorców: OBNIŻKĘ PODATKÓW I SKRÓCENIE „PAPIERKOWYCH FORMALNOŚCI”.
Ale zarazem – zauważa dziennik – Tusk zapowiada POMOC SOCJALNĄ DLA NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH: „KOBIET, NIEPEŁNOSPRAWNYCH I PRACOWNIKÓW POWYŻEJ 50. ROKU ŻYCIA”.
„Mimo łatwego do przewidzenia WZROSTU WYDATKÓW, RÓWNOWAŻONEGO MOŻLIWYMI OSZCZĘDNOŚCIAMI W SFERZE SŁUŻBY ZDROWIA I WPŁYWAMI Z PRYWATYZACJI, Tusk liczy na „spowolnienie wzrostu długu publicznego i odzyskanie równowagi budżetowej” – pisze dziennik. Zdaniem „Le Figaro, „SPRZECZNE OBIETNICE PRZYCZYNIAJĄ SIĘ DO ZACIEMNIENIA POLITYCZNEGO PRZESŁANIA RZĄDU”.
Rząd Tuska zapowiada także, że Polska WPROWADZI „MOŻLIWIE JAK NAJSZYBCIEJ” EURO, JEŚLI INFLACJA BĘDZIE ZAHAMOWANA. JEDNAK TEN WARUNEK – ZAUWAŻA DZIENNIK – NIE JEST OBECNIE SPEŁNIONY. „W sprawie euro bracia Kaczyńscy mieli zwyczaj „wodzić za nos” Komisję Europejską. Z Donaldem Tuskiem u steru, ta praktyka nie odeszła jeszcze w przeszłość” – konkluduje dziennik.”——————

—TYTUŁEM KOMENTARZA:
No proszę, jak od razu ładnie wizerunek kraju „rośnie” na Zachodzie Europy, po tym jak paskudnie popsuli przez dwa lata Kaczyńscy….
OTO W KRAJU NAD WISŁĄ DO WŁADZY DOSZEDŁ JAKIŚ POLITYK GŁOSZĄCY EWIDENTNIE SPRZECZNE HASŁA. NIE DO KOŃCA WIADOMO O CO MU CHODZI, POZA TYM, ŻE TWIERDZI, ŻE JEST LIBERAŁEM …
FINAŁ TRZYGODZINNEGO EXPOSE MacTuska – POLACY WYBRALI JAKIEGOŚ POPULISTĘ… co jeszcze nie zdecydował się na wyartykułowanie, co właściwie chce robić z władzą.

Dla osób, które nie wiedzą co to POPULIZM, za Wikipedią uprzejmie wyjaśniam, że: „współcześnie tym terminem najczęściej określa się zachowanie polityczne polegające NA GŁOSZENIU tych POGLĄDÓW, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, W CELU ŁATWEGO ZDOBYCIA POPULARNOŚCI, BEZ ANALIZOWANIA SENSU TYCH POGLĄDÓW ORAZ ZASTANAWIANIA SIĘ NAD REALNYMI MOŻLIWOŚCIAMI I RZECZYWISTYMI SKUTKAMI WPROWADZENIA GŁOSZONYCH POGLĄDÓW W CZYN.”

Hmm… pomyślmy, czy Pan MacTusk oraz jego ugrupowanie przypadkiem ostatnimi czasy, i jego program nie mieszczą się w tej definicji…

… rany, a może jednak za granicą zrozumieli, z oddali podobno czasem lepiej widać ;)

„Prawdę swoją głoś spokojnie i jasno,
słuchaj też tego, co mówią inni,
nawet głupcy i ignoranci,
oni też mają swoją opowieść.

Jeśli porównujesz się z innymi,
możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swoimi osiągnięciami jak i planami.
Wykonaj z sercem swoją pracę jakkolwiek by była skromną.
Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach –
świat bowiem pełny jest oszustwa.
Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty,
wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
I wszędzie życie pełne jest heroizmów.”

******
…Desiderata …
zwłaszcza zaś dla Tych, którzy potrafią dostrzec, że pod pojęciem „głupcy i ignoranci” po trosze mieści się Każdy homo sapiens w tym kraju,
i na tej planecie ;)
********

„Jesteś dzieckiem wszechświata
nie mniej niż gwiazdy i drzewa,
masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie,
nie wątp, że wszechświat jest taki,
jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem,
cokolwiek myślisz o jego istnieniu
i czymkolwiek się zajmujesz, i jakiekolwiek są twoje pragnienia:
w zgiełku ulicznym,
zamęcie życia
zachowaj pokój ze swą duszą.
Z całym swoim zakłamaniem, znojem
i rozwianymi marzeniami
ciągle jest to piękny świat.”

… No właśnie … zwłaszcza Matkowi_Kurkowi dedykuję, u którego postępujące rozdwojenie jaźni wydaje się wyraźnie osłabiać ogólną sprawność intelektualną … o czym świadczy ostatni wpis z 25.11 br…

a niektórzy chcieliby, abym się na nim wzorował… dziękuję postoję ;)

Spokojnie Premier MacTusk nie jest pracoholikiem, o czym zresztą lojalnie uprzedzał …;)

Jak zauważa TVN – skoro mamy już EURO 2012, to po co nam EXPO 2012:

„BOGDAN BORUSEWICZ NIE BĘDZIE REPREZENTOWAŁ WROCŁAWIA W STARANIACH O EXPO 2012 w Paryżu. Jutro w stolicy Francji odbędzie się głosowanie, które wskaże organizatora imprezy – informuje TVN24.
Jak podawał dziennik „Polska”, MARSZAŁEK SENATU NIE UKRYWAŁ, ŻE DO PARYŻA MIAŁ JECHAĆ „Z ŁAPANKI”, PONIEWAŻ NIE BYŁO INNYCH CHĘTNYCH. POLSKĘ BĘDZIE REPREZENTOWAŁ
MINISTER KULTURY, BOGDAN ZDROJEWSKI, WROCŁAWIANIN.
PREMIER DONALD TUSK POWIEDZIAŁ, ŻE „SPRAWY WAGI PAŃSTWOWEJ” NIE POZWALAJĄ MU JECHAĆ DO PARYŻA. NAGRAŁ TYLKO WCZEŚNIEJ WYPOWIEDŹ, W KTÓREJ ZACHWALA KANDYDATURĘ WROCŁAWIA. Ma ona być wyemitowana podczas prezentacji krajów.
Jak podaje TVN24, przez to, że Wrocławia nie wesprze osobiście w staraniach o Expo 2012 nikt z najwyższych władz, może sprawić, że szanse polskiego miasta na organizację imprezy będą znikome.
Marokański Tanger będzie reprezentował osobiście król Mohammed VI. Z kolei walkę o głosy dla Josu w Korei Południowej zapowiadają prezydent tego kraju Roh Moo-hyun i premier Han Duck-soo.”

ODWOŁUJĘ:
Nikt nie chce (poza Wałęsą) pojawiać w miejscu, gdzie jest za duże ryzyko porażki nie do pomyślenia dla oficjalnej linii Przewodniej Obywatelskiej siły narodu. Sprawę tłumaczy new’s na jednym z portali internetowych:

”O organizację EXPO oprócz Wrocławia ubiega się również koreańskie Yoesu i marokański Tanger. KOREĘ I MAROKO BĘDĄ REPREZENTOWAĆ PREMIERZY, A W PRZYPADKU TEGO OSTATNIEGO KRAJU ZAPOWIADANY JEST PRZYLOT KRÓLA MOHAMEDA VI.
Wicedyrektor biura marszałka Zdzisław Iwanicki powiedział, że „marszałek Borusewicz otrzymał zaproszenie zbyt późno i ze względu na wcześniej zaplanowane zajęcia nie może pojechać na głosowania nad wyborem organizatora EXPO 2012″. MARSZAŁEK W TYM DNIU PRZYJMUJE DELEGACJĘ IZBY DORADCÓW KRÓLESTWA MAROKA, KTÓRA PRZYBYWA DO POLSKI NA JEGO ZAPROSZENIE – powiedział Iwanicki.
Po prostu marszałek otrzymał zaproszenie zbyt późno, by pogodzić wyjazd do Paryża z obowiązkami, wynikającymi z pełnionej funkcji – dodał.

(…) SWOJE WIZYTY W PARYŻU ZAPOWIEDZIELI CZTEREJ PREMIERZY PAŃSTW, KTÓRE UBIEGAJĄ SIĘ O EXPO W 2012 R., CZYLI KOREI I MAROKA ORAZ PREMIERZY PAŃSTW, KTÓRE WALCZĄ O PRZYZNANIE IM EXPO W 2015 R., CZYLI TURCJI I WŁOCH. Ponadto – opowiadał Garcarz – niewykluczone jest, że do Pałacu Kongresowego przyjedzie również prezydent Korei i król Maroka. Jednak polska delegacja nie traci nadziei na wygraną. Jak tłumaczył kilka dni temu PAP minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, który jeszcze jako prezydent Wrocławia ubiegał się o EXPO 2010,”polska delegacja będzie walczyć do końca”. ABY DO TEGO DOSZŁO I WROCŁAW MÓGŁ WEJŚĆ DO II TURY, OD GŁOSOWANIA MUSIAŁBY WSTRZYMAĆ SIĘ 40 PAŃSTW, KTÓRE W OSTATNICH TYGODNIACH PRZYSTĄPIŁY DO BIE. SĄ TO GŁÓWNIE MAŁE PAŃSTWA AZJATYCKIE, AFRYKAŃSKIE I Z OCEANII.
Według Michała Tabisza, dyrektora biura pełnomocnika rządu ds. organizacji EXPO w 2012 r. „lokalizacja geograficzna nowych krajów, które przystąpiły do BIE w ostatnich miesiącach, POZWALA DOMYŚLAĆ SIĘ, KTÓRY Z KONKURUJĄCYCH KRAJÓW ZACHĘCAŁ JE DO WSTĘPOWANIA DO BIE”.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, gdyż zanim Polska, Korea i Maroko przystąpiły do rywalizacji, PODPISAŁY „UMOWĘ DŻENTELMEŃSKĄ” W OBECNOŚCI WŁADZ BIE, W KTÓREJ ZOBOWIĄZAŁY SIĘ NIE ZACHĘCAĆ INNYCH KRAJÓW DO PRZYSTĄPIENIA DO BIE W TRAKCIE STARAŃ O ORGANIZACJĘ EXPO 2012. Dwa lata temu do BIE należało 98 krajów, obecnie jest ich 140.
Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz starał się interweniować w tej sprawie i apelował do krajów rywalizujących, aby wspólnie poprosili nowe kraje członkowskie o wstrzymanie się od głosu w poniedziałek. APEL NIE SPOTKAŁ SIĘ JEDNAK Z ZAINTERESOWANIEM. „NIE UDAŁO SIĘ POROZUMIEĆ. POLSKI APEL ODRZUCIŁO ZARÓWNO MAROKO, JAK I KOREA” – MÓWIŁ DUTKIEWICZ.
Dlatego też Polacy z samego rana w poniedziałek rozwieszą w Pałacu Kongresowym plakaty nawołujące do gry fair, licząc na „ruszenie sumień” nowych państw członkowskich, które choć mają prawo brać udział w głosowaniu to – jak tłumaczył PAP Dutkiewicz – głosować nie powinny, gdyż nie znają państw kandydujących, nie widziały 2-letnich starań tych krajów, nie miały okazji zapoznać się z ofertami czy prezentacjami przygotowanymi przez Polskę, Koreę i Maroko.

Również B. PREZYDENT LECH WAŁĘSA, KTÓRY WYBIERA SIĘ DO PARYŻA I MA BYĆ GOSPODARZEM UROCZYSTEJ KOLACJI WYDANEJ PRZEZ POLSKĘ DLA OK. 80 DELEGATÓW BIE, ZAPOWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE ZACHĘCAĆ DO GRY FAIR. „POSTARAM SIĘ POWIEDZIEĆ ŚWIATU, PRZEKONAĆ ICH, ŻE TRZEBA DZIAŁAĆ FAIR, ŻE WARTO POSTĘPOWAĆ WEDŁUG WCZEŚNIEJ USTALONYCH REGUŁ” – powiedział PAP Wałęsa. Jego zdaniem, warto też zastanowić się nad regulaminem, który dopuszcza do takich praktyk, warto sprecyzować reguły. Według Wałęsy, temat zaproponowany przez Wrocław jest bardzo ciekawy i szkoda, aby przepadł.

W poniedziałek w Pałacu Kongresowym najpierw około godziny 15.00 odbędą się prezentacje przygotowane przez kraje zabiegające o organizację EXPO w 2015 r – Włochy i Turcja. Natomiast około 17.00 swoje prezentacje pokażą Polska, Korea i Maroko. Głosowanie planowane jest na 19.00.”

***
TYTUŁEM KOMENTARZA:
No proszę:
— Marszałek Senatu nie leci do Paryża, bo umówił się w Warszawie z Marokańczykami… sprytni ci Berberowie ;)

— Premier zaś pewnie nie leci, bo jest człowiekiem skazanym na sukces ;)

W sumie to nie ich wina, ale może chociaż Radek Sikorski, by podskoczył?
Był jakiś czas w poprzednim rządzie,więc chyba jest większa szansa, że go kojarzą bardziej niż Zdrojewskiego… MSZ, to nieco więcej niż Ministerstwo Kultury. ;)

Rozumiem, że „dożynanie watahy” b. kolegów w kraju, jest sprawą nie cierpiącą zwłoki … ;)

Jakie to słodkie, i takie polskie … „znowu nas oszukali” ;)… buuuu

GW pod tytułem „Porządki w Trybunale minister Pitery”, odnotowuje:

„Pitera, która w rządzie Tuska ma się zajmować m.in. polityką ścigania korupcji, mówiła wczoraj rano [23.11] w Radiu TOK FM o AFERZE Z LEKIEM NA SERCE – IWABRADYNĄ. Miał on być – po interwencji przedstawiciela firmy farmaceutycznej – wpisany na listę leków refundowanych przez wiceministra zdrowia w rządzie PiS Bolesława Piechę. Wczorajsza „Polska” podała, że PIECHA ZEZNAŁ SEJMOWEJ KOMISJI ZDROWIA, ŻE PRZEDSTAWICIELA TEJ FIRMY PRZYPROWADZIŁ DO NIEGO L., ZNANY HOTELARZ I RESTAURATOR. A POTEM SPOTKAŁ SIĘ Z PRODUCENTEM IWABRADYNY W RESTAURACJI BIBLIOTEKARZ, KTÓRA NALEŻY DO L. W SPOTKANIU MIAŁ UCZESTNICZYĆ SĘDZIA TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO MAREK KOTLINOWSKI – DO NIEDAWNA POLITYK LPR.
Kotlinowski wcześniej jako adwokat reprezentował L. – Pan Kotlinowski już raz jako poseł i wicemarszałek Sejmu interweniował na rzecz pana L. w sprawie wstrzymania decyzji nadzoru budowlanego. Teraz znowu jego nazwisko pojawia się w kontekście tego pana, i to razem z lobbystą firmy farmaceutycznej i wiceministrem zdrowia. OCZEKUJĘ OD CBA, ŻE WYJAŚNI TĘ SPRAWĘ – POWIEDZIAŁA NAM MINISTER PITERA.
Co na to prezes Trybunału Jerzy Stępień? – Będziemy ustalali fakty. Ściągamy z Sejmu stenogram posiedzenia komisji zdrowia, poproszę sędziego Kotlinowskiego o wyjaśnienia. Zarzuty kryminalne muszą być należycie udowodnione, aby można było wnosić o uchylenie immunitetu.
Czy uchodzi sędziemu Trybunału utrzymywanie towarzyskich kontaktów z członkiem rządu? I z byłym klientem? – Jeśli nasze ustalenia doprowadzą do wniosku, że miały miejsce zachowania, które mogą mieć wpływ na zaufanie do bezstronności sędziego, to są odpowiednie procedury dyscyplinarne. Ale na razie o sprawie nie wiem nic ponad to, co mi powtórzono.
Ale minister Pitera idzie dalej. JEJ ZDANIEM 10 LAT WYKONYWANIA ZAWODU ADWOKATA CZY RADCY PRAWNEGO TO ZA NISKIE KRYTERIUM NA SĘDZIEGO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO. – BĘDĘ ZABIEGAĆ O ZMIANĘ USTAWY O TRYBUNALE, BY SĘDZIĄ MÓGŁ ZOSTAĆ TYLKO DOKTOR HABILITOWANY LUB PROFESOR. ADWOKACI CZĘSTO REPREZENTUJĄ PRZEDSIĘBIORCÓW, POTEM MOŻE IM PRZYJŚĆ ORZEKAĆ W SPRAWACH GOSPODARCZYCH, KTÓRE DOTYCZĄ ICH KLIENTÓW. Tak było z panem Majewskim [niedoszłym sędzią TK], którego kandydaturę popierał przedstawiciel jednej z organizacji gospodarczych – powiedziała „Gazecie”.
WEDŁUG PITERY KONSEKWENCJĄ MOŻE BYĆ ZMIANA OBECNEGO SKŁADU TRYBUNAŁU. BO JEST TAM TRZECH SĘDZIÓW, KTÓRZY NIE MAJĄ HABILITACJI. Minister uważa tak, choć dziewięcioletnia kadencja jest sędziemu TK zagwarantowana w konstytucji. – Ale jest wyrok Trybunału w sprawie kadencji samorządowców, w którym uznał, że JEŻELI ZAOSTRZENIE KRYTERIÓW JEST SPOWODOWANE INTERESEM SPOŁECZNYM, TO NIE STOSUJE SIĘ PRAW NABYTYCH I MOŻNA PRZERWAĆ KADENCJĘ – uzasadnia Pitera.
- Był taki wyrok. Ale kadencja samorządowców nie jest określona w konstytucji – odpowiada prezes Stępień. I dodaje: – NIEPOKOJĄ MNIE WYPOWIEDZI SEKRETARZA STANU ODPOWIEDZIALNEGO ZA WALKĘ Z KORUPCJĄ SKIEROWANE PRZECIWKO TRYBUNAŁOWI. Tak odbieram mówienie o zmianie składu Trybunału. W dodatku dzieje się to w dniu wygłaszania przez premiera exposé w Sejmie. Ja sobie nie wyobrażam, żeby bez konsultacji z szefem rządu minister mógł mówić coś takiego. Chyba że pani minister jeszcze nie weszła w swoją rolę i nadal czuje się posłem opozycji.”

**
TYTUŁEM KOMENTARZA:
Spokojnie, sprawa ucichnie … Pani Minister tylko niepotrzebnie wygadała się, że mamy taką koncepcję „podwyższenia standardów”, który coś dziwnie przypomina … Nie ważne, swoją drogą szkoda, że przez zbyt wczesne jej ujawnienie – Julka „spaliła” taki fajny projekt, przed jego odpowiednią medialną obróbką. A zresztą może nic straconego ;)

Nie wiem czy Pani Minister ma świadomość, że w obrocie funkcjonują też tzw. opinie profesorskie. Co je różni od adwokackich, są … dużo droższe ;)

Jeden z portali internetowych omawia przebieg kolejnej „konfrontacji” Przewodniej Obywatelskiej siły narodu z oszołomami z PiS, w słowach następujących:

*
„PiS nie zamierza zmienić swojego stanowiska w sprawie umieszczenia Antoniego Macierewicza w Komisji ds. Służb Specjalnych. – Żadna szanująca się partia nie może ulegać tego rodzaju dyktatowi – powiedział „Newsweekowi” Jacek Kurski.
Na pierwszym posiedzeniu w nowej kadencji Sejm zdecydował, że speckomisja będzie liczyć 5 osób: PO miałaby dwóch posłów, a pozostałe kluby (PiS, LiD, PSL) – po jednym. Natomiast według PiS, speckomisja powinna liczyć 7 osób i powinno być w niej 3 przedstawicieli PO, 2 PiS, i po jednym z LiD i PSL.
Przedstawiciele PiS zapowiedzieli, że ich klub nie wprowadzi posła do 5-osobowej speckomisji. PÓŹNIEJ PO I PIS POROZUMIAŁY SIĘ, BY ZMNIEJSZYĆ SKŁAD KOMISJI DO 4 POSŁÓW – PO JEDNYM REPREZENTANCIE Z KAŻDEGO KLUBU. PLATFORMA ZMIENIŁA JEDNAK ZDANIE, GDY PIS ZDECYDOWAŁO, ŻE TO B. SZEF KOMISJI WERYFIKACYJNEJ WSI I B. SZEF KONTRWYWIADU WOJSKOWEGO ANTONI MACIEREWICZ BĘDZIE PRZEDSTAWICIELEM KLUBU W KOMISJI.
Jak argumentował premier Donald Tusk, „kontrowersyjność, emocje i styl pracy Macierewicza nie sprzyjają skutecznej pracy komisji” i mogą narażać na szwank interes polskich służb specjalnych. Dlatego, według premiera, WYSUNIECIE TAKIEJ KANDYDATURY PRZEZ PIS NIE MOŻNA TRAKTOWAĆ INACZEJ, JAK „SWOISTEJ PROWOKACJI”.
(…)
Posłowie nie głosowali więc uchwały o zmniejszeniu składu komisji. PiS podtrzymuje bojkot speckomisji. Politycy PiS nie chcą, by Platforma decydowała, kto z ramienia prawicy będzie zasiadał w speckomisji.
Dla nich oznacza to marginalizację. – DZIŚ MACIEREWICZ, JUTRO KURSKI, POJUTRZE GOSIEWSKI, A NA KOŃCU KACZYŃSKI. Klub, który wszedłby w logikę ulegania tego rodzaju dyktatowi dość szybko zacząłby się zwijać do zupełnego marginesu politycznego – uważa Kurski.
- Jestem jedyną osobą w tym Sejmie, która kierowała zarówno cywilnymi jak i wojskowymi służbami specjalnymi – powiedział „Newsweekowi” Antoni Macierewicz. – Być może Platforma ma świadomość, że mnie oszukać się nie da – dodaje poseł PiS pytany o przyczyny niechęci PO do jego kandydatury.
Według Macierewicza, Platforma chce wyeliminować PiS ze speckomisji i przejąć nad nią kontrolę. – PO próbuje narzucić kandydatury personalne i decydować kto ma reprezentować klub PiS w komisji służb specjalnych – twierdzi poseł PiS.
Według PiS, Platforma Obywatelska złamała umowę w sprawie speckomisji. Zdaniem prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego PO dąży do tego, aby speckomisja stała się „komisją pacyfikacyjną, która będzie działała pokątnie, bez kontroli opinii publicznej”, a rządzącym chodzi o stworzenie Komisji ds. Służb Specjalnych bez udziału PiS.
- Z PRZODU UŚMIECH Z TYŁU PAŁKA. My się na to nie damy nabrać i z czasem przestanie się nabierać opinia publiczna – powiedział Jarosław Kaczyński
Jak ocenił Marek Kuchciński (PiS), brak zgody na kandydaturę Macierewicza, to próba wprowadzenia zasad dyktatury” i „naruszenie dobrych zasad parlamentarnych”.
Janusz Zemke (LiD) został wybrany na przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Komisja działa w składzie 4-osobowym, bo nie ma w niej przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. PO NIE ZGODZIŁA SIĘ NA ZMNIEJSZENIE SKŁADU SPECKOMISJI DO 4 POSŁÓW – PO JEDNYM Z KAŻDEGO KLUBU.
Zastępcą szefa speckomisji został Konstanty Miodowicz (PO). W komisji zasiadają także: Marek Biernacki (PO) i Stanisław Rakoczy (PSL).
Zemke powiedział dziennikarzom, że bardzo liczy na to, że w komisji jednak znajdzie się przedstawiciel PiS. – Jako przewodniczący bardzo bym się cieszył gdyby poseł PiS jak najszybciej podjął prace w komisji. PIS JEST DUŻYM KLUBEM I MA PEŁNE PRAWO MIEĆ SWOJEGO PRZEDSTAWICIELA W TEJ KOMISJI – podkreślił nowo wybrany szef speckomisji.”

**
W końcu innego news’a ten sam portal internetowy, przytacza pogląd szefa Z… przepraszam PSL, który stwierdza, że argumentacja przewodniej siły narodu, jakoś nie do końca do niego przemawia:

„WALDEMAR PAWLAK POWIEDZIAŁ w programie [„Siódmy dzień tygodnia”] o Macierewiczu: „Sprawa wymaga przemyślenia, wyjaśnienia i przedstawienia oficjalnej kandydatury. (…) Z PUNKTU WIDZENIA DZISIEJSZEGO OSOBA, KTÓRA PEŁNIŁA FUNKCJE SZEFA SKW I MA CERTYFIKATY BEZPIECZEŃSTWA, FORMALNIE NIE MA PRZESZKÓD, ŻEBY ZOSTAŁA CZŁONKIEM TEJ KOMISJI.”

***
TYTUŁEM KOMENTARZA: A w polityce bez zmian, nic to, przewodnia siła narodu ustanawia sobie tylko znane „standardy” …

Hmm… 3 godziny, niestety ominęły mnie w związku z nawałem pracy zawodowej. No cóż ktoś musi pracować na cud gospodarczy ;)


  • RSS